Hosting zapewnia    Jan Pogocki – homepage

Co stało się z rodzicami siostrzeńców Kaczora Donalda?

Większość czytelników komiksów z Kaczorem Donaldem bezrefleksyjnie przyjmuje fakt, że jest on jedynym opiekunem Hyzia, Dyzia i Zyzia. Tworzą rodzinę, wokół której rozgrywa się większość disneyowskich historyjek. Dla osób dociekliwych, nurtującym może być pytanie, dlaczego Kaczor Donald opiekuje się swoimi siostrzeńcami, skoro powinno być to obowiązkiem ich rodziców. Chcąc znaleźć na nie odpowiedź musimy prześledzić historię pojawienia się i dalszych losów Hyzia, Dyzia i Zyzia w komiksach. Interesujące jest, że rodzice siostrzeńców zostają wspomniani już w debiucie kaczorków, pasku niedzielnym autorstwa Ala Taliaferro z 1937 roku. Donald odbiera w nim list od swojej siostry, Delli (w krótkometrażówce opartej o paski Ala, Donald’s Nephews pojawia się także imię Dumbella), która wyjaśnia konieczność wysłania mu pod opiekę „słodkich kacząt”. Przyczyną okazuje się być żart Siostrzeńców, polegający na podłożeniu własnemu ojcu petardy pod krzesło, w efekcie czego nieszczęśnik trafił do szpitala. Po paru paskach prezentujących czytelnikowi wybryki siostrzeńców, Donald otrzymuje telegram od ich matki, która prosi o odesłanie synów. Chłopcy wracają do domu, jednak nie na długo. O ile początkowo możemy odnieść wrażenie, że ich obecność jest konsekwencją kolejnych, opłakanych w skutkach, dowcipów, później autor (Taliaferro) wyraźnie daje nam do zrozumienia, że Donald przejął wszystkie obowiązki rodzicielskie. Prawdopodobnie Hyzio, Dyzio i Zyzio mieli być postaciami tzw. „jednego występu”, a ich pobyt u wujka, w pierwotnych zamierzeniach, miał trwać nie dłużej niż kilka pasków. Okazało się jednak, że mali bohaterowie nie tylko dobrze wywiązali się ze swojej gagowej roli, ale także ich obecność otworzyła drogę do wielu nowych rozwiązań fabularnych. Z czasem zapomniano o rodzicach kaczorków, gdyż stwierdzono, że o wiele zabawniej będzie, kiedy wybuchowy i niesforny Donald wcieli się w rolę opiekuna kochających płatać figle dzieciaków. Co dalej działo się z Dellą i jej mężem nie wiadomo. Współcześnie, wydawnictwo Egmont, największy, zewnętrzny twórca komiksów Disneya, uznaje rodziców siostrzeńców za… zmarłych. Jego zdaniem nagłe pojawienie się tych postaci wywołałoby ogromne zamieszanie w kaczym uniwersum, jest ono wystarczająco niespójne. Swego czasu, Don Rosa miał plany stworzenia historyjki opowiadającej o ojcu Hyzia, Dyzia i Zyzia, jednak wydawca odrzucił ten pomysł. Kwestię rodziców siostrzeńców należy zatem podsumować konkluzją, że owiana jest ona tajemnicą i niedopowiedzeniami. Oficjalnie wiemy, że nie żyją, ale okoliczności i przyczyny ich zniknięcia pozostają, z woli władców komiksowych wydawnictw, nieznane. Możemy zatem pozostawić to własnej wyobraźni.



Jeden komentarz

  1. Podobno ich rodzice zgineli w wypadku, gryż chłopcy zostawili petardy w kuchni i przez nieuwagę ojciec, zapiast zupy, wstawił do mikrofali petardy. Wtedy doszło do wybuchu, gzie rozsadziło ich dom, naszczęście chłopcy byli na zewnątrz.